Witaj Inwestorze!
Kiedy masz już zakończony stan zero, nadszedł czas na wznoszenie ścian parteru. To bardzo wyczekiwany moment, bo wreszcie zobaczysz zarys swojego przyszłego domu i wielkość pomieszczeń. Jednocześnie ten etap wymaga podjęcia podstawowej decyzji o wyborze materiału z jakiego wybudujesz ściany. W tym artykule opowiem Ci na ile jest to ważna decyzja, co warto wybrać i ostatecznie na co zwrócić uwagę przy kontrolowaniu wykonanych prac. Zapraszam do lektury!
Z czego wybudować ściany w domu?
Zanim udzielę Ci odpowiedzi na postawione w tytule pytanie musimy (jak zwykle) zastanowić się jaką funkcję ma pełnić ściana i jakie mamy dostępne rozwiązania. Na początek polecam Ci zapoznanie się z serią artykułów o fizyce budowli, do których odnośniki znajdziesz poniżej. W skrócie sytuacja wygląda tak: ściana zewnętrzna pełni funkcję konstrukcyjną i oddzielenia środowiska zewnętrznego od wewnętrznego, a sam mur jest tylko jednym z elementów prawidłowo wykonanej przegrody budowlanej.
Żebyś mógł lepiej zrozumieć, że ściana w rzeczywistości pełni cały szereg powiązanych ze sobą funkcji, przygotowałem dla Ciebie 3 artykuły na ten temat. Naprawdę gorąco je polecam, bo takiej dawki wiedzy prawdopodobnie nie znajdziesz nigdzie indziej w Internecie!
[B026] 4 żywioły w Twoim domu, czyli fizyka budowli cz. 1/3
[B027] Idealna ściana, dach i podłoga, czyli fizyka budowli cz. 2/3
[B028] Rzeczywiste przegrody budowlane, czyli fizyka budowli cz. 3/3
Funkcje jakie pełni ściana w Twoim domu
Omawiane poniżej kwestie dotyczą głównie ścian nośnych zewnętrznych, ale nie tylko. Ściany wewnętrzne również mogą oddzielać pomieszczenia zimne od ciepłych, wilgotne od suchych lub ciche od głośnych. Przyjrzyjmy się zatem poszczególnym właściwościom.
Ściana nośna, czyli funkcja konstrukcyjna
Podstawową funkcją ścian budynku jest bezpieczne przenoszenie wszelkich obciążeń na fundament budynku. Dla przykładu takimi obciążeniami są: ciężar własny ściany, stropu, dachu, obciążenia od osób i wyposażenia na wyższych kondygnacjach, obciążenie śniegiem zalegającym na dachu, obciążenie wiatrem napierającym na ścianę, obciążenia od urządzeń zamocowanych na ścianie itd. Jak widzisz obciążenia te są bardzo różnorodne i działają pod różnymi kierunkami. W efekcie ściana musi mieć odpowiednią wytrzymałość oraz sztywność. Bez wchodzenia w skomplikowane szczegóły techniczne można powiedzieć, że parametry te są zależne nie tylko od wytrzymałości samego materiału ale również od grubości, wysokości i układu ścian nośnych. W praktyce sprowadza się to do prostego faktu: materiał na ściany musi mieć wytrzymałość i grubość nie mniejszą niż ta określona w projekcie. Oczywiście zmiana materiału na “cieńszy” lub “słabszy” jest możliwa pod warunkiem, że projektant wyrazi na to zgodę.
Na wytrzymałość muru składa się wytrzymałość samego elementu murowego takiego jak pustak lub bloczek oraz wytrzymałość zaprawy. Producenci poszczególnych systemów murowych podają “na pierwszym planie” wytrzymałość samego elementu murowego. Wytrzymałość zaprawy oraz wytrzymałość muru są zwykle zakopane głębiej w dokumentacji technicznej.
Nie wszystko jest jasne i masz wątpliwości? Zapytaj w komentarzu albo dołącz do Grupy wsparcia na Facebooku!
Ściana w warunkach pożaru
Oprócz odpowiedniej wytrzymałości podczas użytkowania, każda ściana musi zapewniać również bezpieczeństwo w razie pożaru. W szczególności chodzi tu o trzy parametry: nośność (R), izolacyjność (I) oraz szczelność (E) ogniową określane jako czas po którym ściana przestaje pełnić swoją funkcję. Przykładowo: ściana murowana o parametrach REI=60 oznacza, że w warunkach pożaru ściana zachowa swoją nośność, szczelność (np dla dymu, płomieni) i izolacyjność temperatury przez co najmniej 60 minut. Oczywiście im większa wartość tym materiał jest bezpieczniejszy w razie pożaru.
Odporność ogniową elementów budynku określa jego projektant na podstawie rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. W przypadku budownictwa jednorodzinnego wolnostojącego w/w rozporządzenie nie narzuca zbyt dużych obostrzeń, ale już w sytuacji gdy budujesz bliźniak lub budujesz dom na granicy działki to konieczne będzie wykonanie ścian przeciwpożarowych. Pomijając kwestie rozporządzenia, zdrowy rozsądek podpowiada, że nawet przy braku wymagań dla domu jednorodzinnego warto zastosować rozwiązania o odporności ogniowej przynajmniej REI=30 dla elementów konstrukcyjnych budynku takich jak ściany, stropy czy dach.
Ściana jako izolacja akustyczna
Izolacyjność akustyczna ścian w domach jednorodzinnych jest w projektach traktowana bardzo pobieżnie i wcale mnie to nie dziwi. To bardzo mało znane zagadnienie wśród architektów i inżynierów budownictwa. Nieco światła na ten temat rzuca wspomniane wcześniej rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, a dokładniej stara norma PN-B-02151-02:1987 która jest tam przytoczona. Stawia ona wymagania co do poziomu izolacyjności akustycznej przegród budowlanych w różnych sytuacjach. Głównie jednak skupia się ona na zapewnieniu ciszy w budynkach wielorodzinnych. Jest to zrozumiałe, bo przecież nikt nie chce aby hałasował mu sąsiad z klatki obok. W domach jednorodzinnych wolnostojących ten problem nie występuje, przez co sprawa jest bagatelizowana. Tymczasem wspomniana norma określa również wymaganą izolacyjność akustyczną przegród zewnętrznych dla wszystkich budynków w których przebywają ludzie. Niestety w tym miejscu sprawa się komplikuje bo przegroda to nie tylko mur, ale również okna, drzwi, izolacje, elewacje itp. Na dodatek wymagana izolacyjność zależy od rzeczywistego poziomu hałasu okolicy w której budynek się znajduje. Jak już się pewnie domyślasz nikt nie robi znormalizowanych pomiarów i obliczeń poziomu hałasu otoczenia przed budową domu. Spróbujmy zatem podejść do tematu bardziej praktycznie.
Jak duży jest hałas?
Na początek najważniejszą informacją jaką musisz wiedzieć jest sposób określania jak “duży” jest hałas. Służy do tego pomiar natężenia dźwięku, którego wynikiem jest poziom hałasu mierzony w jednostkach zwanych decybelami (oznaczane dB). Przykładowe głośności dźwięków znanych z życia codziennego możesz sprawdzić tutaj. Trzeba również pamiętać, że skala głośności jest skalą logarytmiczną, a nie linową. Innymi słowy: zwiększenie głośności o 10dB, np z poziomu 100db do 110db będzie odczuwalne jako hałas dwukrotnie większy, a nie jak by się mogło wydawać, hałas większy o 10%.
Aby powstrzymać przenikanie niepożądanych dźwięków do naszego domu stosujemy materiały które charakteryzują się:
- ważonym (“uśrednionym”) wskaźnikiem izolacyjności akustycznej Rw,
- wskaźnikiem mówiącym o izolacyjności dźwięków o średniej i wysokiej częstotliwości RA1
- wskaźnikiem mówiącym o izolacyjności dźwięków o niskiej częstotliwości RA2.
Obrazowo można to przedstawić w następujący sposób: mur o izolacyjności RW=45dB wyciszy do zera ogólny hałas zewnętrzny o wartości 45dB.
Wiesz już jak definiuje się poziom hałasu i jak wpływają na niego materiały budowlane. Ale właściwie o ile i jak powinniśmy obniżyć hałas dobiegający z zewnątrz? Tutaj z pomocą właśnie przychodzi wspomniana wcześniej norma PN-B-02151-02:1987. Zależnie od częstotliwości dźwięku i poziomu hałasu zewnętrznego (w zakresie 35-75dB) wymagany wskaźnik izolacyjności akustycznej RA1 lub RA2 powinien wynosić co najmniej 25dB do 45dB. Jaką wartość przyjąć dokładnie? Bez wykonania pomiarów hałas można stwierdzić tylko tyle, że im większa, tym lepiej.
Nieco łatwiej dobrać odpowiedni wskaźnik izolacyjności dla ścian pomiędzy pomieszczeniami wewnętrznymi. Tutaj zależy on tylko od rodzaju oddzielanych pomieszczeń i standardu (podstawowego lub podwyższonego) który chcemy uzyskać. Minimalna wartość wskaźnika RA1 w omawianej sytuacji waha się w granicach 35-50dB. Ponownie obowiązuje prosta zasada: im większy tym lepiej.
Termoizolacyjność ścian
Kolejną funkcją jaką musi spełniać gotowa ściana jest odpowiednia izolacja termiczna. Określa się ją za pomocą współczynnika przenikania ciepła oznaczanego literą U (jednostka W/m2K). Maksymalne dopuszczalne wartości U, dla różnych przegród budowlanych (ścian, dachów, posadzek itd) określone są, w znanym Ci już rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Musisz jednak wiedzieć, że sam mur jest tylko jednym z elementów kompletnej ściany. Oprócz niego mamy również ocieplenie, tynki, okładziny elewacyjne itp. Rozpatrywanie zatem izolacyjności samego muru jest moim zdaniem bezcelowe. Oczywiście mur ma swoją izolacyjność jednak jest ona stosunkowo mała w porównaniu ze styropianem lub wełną mineralną. W typowych sytuacjach, niezależnie od tego jaki materiał na ściany zastosujesz, konieczne będzie ocieplenie go cieńszą lub grubszą warstwą termoizolacji – jest to tzw. ściana dwuwarstwowa, składająca się z konstrukcji i ocieplenia. Dlatego uważam, że kryterium doboru materiału na ściany nośne pod kątem izolacyjności cieplnej jest niepraktyczne i lepiej go nie rozpatrywać. Ponadto izolacyjność cieplną powinno się rozpatrywać łącznie ze zdolnością przegrody do odprowadzenia pary wodnej. Pozostawiam zatem temat izolacyjności cieplnej ścian, wraz z ociepleniem na osobny artykuł, a tutaj podam Ci jedynie uproszczony przykład:
Ściana dwuwarstwowa, czyli mur z ociepleniem styropianowym, o podobnym współczynniku U=0,16W/m2K w trzech wariantach wygląda następująco:
- Beton komórkowy gr. 24cm + ocieplenie 15cm, razem grubość: 39cm;
- Bloczki silikatowe gr. 18cm + ocieplenie 19cm, razem grubość 37cm;
- Pustaki ceramiczne gr. 25cm + ocieplenie 16cm, razem grubość 41cm.
Ciekawostka: ściany jednowarstwowe
Obowiązujące Warunki Techniczne pozwalają na wybudowanie domu ze ścianą jednowarstwową, czyli bez ocieplenia, która pozwoli spełnić wymogi prawne w zakresie izolacyjności cieplnej. Ściana taka ma pewne zalety w stosunku do ściany dwuwarstwowej, czyli z ociepleniem. Ściana jednowarstwowa ma stosunkowo dużą masę, co przekłada się na dobrą izolację akustyczną i akumulacyjność cieplną. W praktyce oznacza to, że ściana ma małe wahania temperatury i daje bardzo dużą stabilność cieplną wnętrza. Dodatkowo, w okresie letnim, długo się nagrzewa i dłużej zapewnia chłód wewnątrz domu. Ma również bardzo dużą wadę – nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania mostków cieplnych na połączeniach elementów murowych, w nadprożach, wieńcach itp.
Paroprzepuszczalność ścian
Zdolność ściany do przepuszczania pary wodnej, nazywana potocznie (choć błędnie) “oddychaniem ścian” jest kolejnym parametrem, który warto rozważyć podczas wyboru najlepszego materiału na ściany zewnętrzne. Jest ona definiowana za pomocą wielkości zwanej względnym współczynnikiem dyfuzji pary wodnej μ. Współczynnik ten oznacza ile razy większy opór dla przepływu pary stawia dany materiał względem powietrza, przy tej samej grubości warstwy i w tych samych warunkach. Innymi słowy: im większa wartość współczynnika μ, tym para wodna ma trudniej aby przedostać się przez materiał. Przykładowo dla powietrza, wartość μ=1, a dla paroizolacji nawet μ=90000. Wartość tego współczynnika nie jest określona w sposób jednoznaczny przepisami, ale wynika z właściwości termicznych i fizycznych całej przegrody razem z ociepleniem, tynkiem, farbą itd. Projektant w obliczeniach powinien sprawdzić, czy przyjęte właściwości przewodzenia ciepła i pary wodnej dla całej przegrody nie spowodują skraplania się wody wewnątrz ściany. Więcej na ten temat możesz przeczytać klikając tutaj.
Najważniejszą informacją dla Ciebie jest fakt, że najpopularniejsze materiały murowe: gazobeton, silikaty i pustaki ceramiczne mają stosunkowo niski współczynnik μ na poziomie 5-15, czyli bardzo dobrze przepuszczają parę wodną. Pod względem dyfuzji, trzy powyższe materiały mogą być stosowane zamienne. Sprawa nieco się zmienia w przypadku ścian z żelbetu (np. prefabrykowanych), albo ścian murowanych z cegły klinkierowej. W takim przypadku współczynnik może wzrosnąć nawet 10-krotnie, a to jest istotna zmiana z punktu widzenia fizyki budowli.
Zdrowe materiały budowlane
Ostatnią, ale równie ważną, kwestią jaką rozważamy przy wyborze najlepszego materiału do budowy ścian jest pojęcie, tzw. zdrowego materiału budowlanego. Jest to bardzo ogólne stwierdzenie, którego nie da się zmierzyć, zważyć ani porównać. Dlatego najpierw zastanówmy się jaki musi być materiał, żeby był “zdrowy”.
Życie w ścianie
Przeciętny mieszkaniec domu nie je, ani nie wdycha materiałów budowlanych (chociaż robotnikom budowlanym czasem się zdarza połknąć trochę pyłu), a zwykle nawet ich nie widzi bo są ukryte pod warstwą wykończeniową tynku, farby, tapety itp. Dlatego żaden materiał sam z siebie nie stanowi dużego niebezpieczeństwa dla Twojego zdrowia.
Ważniejsze i bardziej niebezpieczne jest to, co może w Twojej ścianie zamieszkać. Przy niekorzystnych warunkach ściana może ulec zawilgoceniu. Przykładowo: gdy w pomieszczeniu wilgotnym będzie słaba wentylacja, a ściana będzie miała zbyt małą paroprzepuszczalność to dojdzie w niej do kondensacji pary wodnej i zawilgocenia. Można by analizować który materiał jest mniej, a który bardziej odporny na zawilgocenie, który jest w stanie bezpiecznie wchłonąć i oddać więcej wody, ale moim zdaniem nie warto. Oczywiście materiały różnią się pod tym względem, ale nie to jest najważniejsze. Dużo większy wpływ na zawilgocenie ma prawidłowa wentylacja i zabezpieczenie przed kondensacją, a nie sam użyty materiał. Gdy ściana będzie mokra, to żadne jej właściwości nie pomogą i finalnie skończy się to rozkwitem bujnego życia grzybów i pleśni na powierzchni. To właśnie one stanowią realne zagrożenie dla Twojego zdrowia, a nie sam materiał ukryty pod spodem.
Promieniotwórczość materiałów budowlanych
Wpływ na Twoje zdrowie może mieć jeszcze jedna kwestia: promieniotwórczość materiałów budowlanych. Promieniotwórczość jest naturalną właściwością całej istniejącej na świecie materii. Dokładnie tak: wszystko wokół Ciebie promieniuje. Jest tak od kiedy powstał wszechświat i nie należy za to obwiniać współczesnego zanieczyszczonego środowiska. Wielkość naturalnego promieniowania jest na tyle mała, że nie stanowi dla ludzi żadnego zagrożenia i zwykle nie należy się go obawiać.
Materiały budowlane, podobnie jak cała materia również promieniują ze względu na naturalną promieniotwórczość swoich składników. W przypadku większości materiałów budowlanych ilość promieniowania jest tak mała, że nie zagraża bezpieczeństwu ludzi i spełnia wszystkie normy w tym zakresie. Niestety zdarzają się materiały, o znacznie wyższym poziomie promieniowania. Szczególnie chodzi tutaj o popioły i żużle pochodzenia przemysłowego, które stosowane są do produkcji niektórych wyrobów betonowych.
Jak zatem wybrać bezpieczny materiał do budowy ścian pod kątem promieniotwórczości? Z pomocą przychodzi nam Ustawa z dnia 29 listopada 2000 r. Prawo atomowe, która wymaga aby dla wszystkich materiałów budowlanych zostało określone stężenie naturalnych izotopów promieniotwórczych potasu K-40, radu Ra-226 i toru Th-232. Natomiast wielkości dopuszczalnego stężenia zapisane są w “Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 2 stycznia 2007 r. w sprawie wymagań dotyczących zawartości naturalnych izotopów promieniotwórczych potasu K-40, radu Ra-226 i toru Th-228 w surowcach i materiałach stosowanych w budynkach przeznaczonych na pobyt ludzi i inwentarza żywego, a także w odpadach przemysłowych stosowanych w budownictwie, oraz kontroli zawartości tych izotopów”.
Ostatecznie, bez zbędnego wchodzenia w szczegóły, mamy dwa wskaźniki określane na podstawie badań laboratoryjnych:
- f1 – mówi o promieniotwórczości wszystkich trzech wyżej wymienionych pierwiastków łącznie;
- f2 – pośrednio opisuje promieniowanie radonu, czyli promieniotwórczego gazu szlachetnego.
Wskaźnik f1 nie może przekraczać wartości 1,2 Bq/kg, a wskaźnik f2 wartości 240 Bq/kg. Jednostką jest tutaj Bq (Bekerel), czyli miara aktywności promieniotwórczej w odniesieniu do każdego kilograma materiału budowlanego. I teraz najważniejsze: każdy materiał budowlany dopuszczony do sprzedaży w Polsce musi posiadać dokument zwany Deklaracją Własności Użytkowych, w którym powinna znaleźć się informacja o wielkości wskaźników f1 i f2. W rzeczywistości niestety bywa z tym różnie. Niektórzy producenci podają tylko, że współczynniki są mniejsze od dopuszczalnych, inni podają zbadane wartości na swojej stronie internetowej, a niektórzy nie podają nic (a przynajmniej nie udało mi się nic znaleźć).
Wiedząc to wszystko, jak najlepiej wybrać materiał budowlany? Po pierwsze zacznij od sprawdzenia Deklaracji Własności Użytkowych i strony internetowej producenta. Jeżeli to nie pomoże, sprawdź czy materiał budowlany zawiera popioły lub żużle przemysłowe. Niestety nie zawsze uda się uzyskać powyższe informacje. Dlatego zalecam unikać materiałów, których promieniotwórczości nie jesteśmy w stanie zweryfikować. Uznani producenci nie ukrywają danych o poziomie promieniotwórczości i jest to dla nas jedyny sposób kontroli.
Wśród popularnych materiałów budowlanych najniższą promieniotwórczość posiadają wyroby z gazobetonu i silikatu, nieco wyższą pustaki ceramiczne i wyroby betonowe (oczywiście bez dodatków pochodzenia przemysłowego). Warto też zauważyć, że ilość promieniowania pochodzącego ze ścian będzie tym większa im więcej tego materiału zastosujemy w domu. Innymi słowy: cięższy materiał będzie promieniował bardziej niż lżejszy, bo jest go po prostu więcej w tej samej ścianie. Stąd dochodzimy do prostego wniosku, że najlepszym materiałem do budowy ścian, pod względem promieniotwórczości będzie popularny i lekki gazobeton dobrej jakości.

Witam. Czy Państwa zdaniem budowanie domu w systemie dryfix na piankę (podobnie jak budowa na inna cienką zaprawę) może mieć negatywne znaczenie i zwiększyć ryzyko pękania ścian przy osiadaniu budynku. Niektórzy piszą że lepsza tradycyjna (grubsza) zaprawa gdyż w razie czego to ta zaprawa pęknie jako najsłabsze ogniwo a w systemie bez zaprawy gdy pustaki leżą bezpośrednio na sobie moga popękać one (porotherm) a to już gorzej. Z tego co się mówi budynek przez pewien czas pracuje a tu będzie wszystko „na sztywno”. Z drugiej strony czy to nie jest tak że wlasnie brak zaprawy czyli tego najsłabszego ogniwa może zapobiec nierównomiernemu osiadaniu i ew pęknięciom? Dziękuję za odp. gdyz każda rada może być dla mnie cenna.
Teoretycznie system dryfix nie daje tej elastyczności co tradycyjna zaprawa wapienna. Nie ma to jednak dużego znaczenia bo jeśli fundamenty zostaną prawidłowo zaprojektowane i wykonane (a jest tu cała masa detali) to żadna ściana nie będzie pękała.
Witam, na wiosnę rozpoczynam budowę domu jednorodzinnego piętrowego. Zdecydowałem się na porotherm , ale zastanawiam się czy budować na zwykłą zaprawę czy porotherm dryfix (na piankę) , wiem że jest wiele za i przeciw ; oczywiście mam pewne obawy co będzie z pianki za np 20 lat ; czy zechciałby Pan mi trochę pomóc w tym wyborze?
Witaj!
Z punktu widzenia użytkownika, mieszkańca domu wybór pomiędzy murowaniem ścian z porothermu na piankę czy na zaprawę nie ma żadnego znaczenia. Znaczenie jest jedynie pod kątem czasu trwania budowy i jej kosztów. Na piankę szybciej ale nieco drożej, na klej taniej, ale nieco dłużej – moim zdaniem to jedyne kryterium wyboru w tym wypadku.
Pozdrawiam
Dzień dobry!
Czuję pewien niedosyt, po świetnym artykule nt. hydroizolacji pod ścianami fundamentowymi, tutaj ten temat został potraktowany dość lakonicznie. Czy faktycznie połączenie papy (pod ściany) i szlamu (pod słupy) jest najlepszym rozwiązaniem? A co gdyby dać szlam i pod ściany i pod słupy? Jak wypada porównanie szlamu z papą? Czy można powiedzieć że któreś rozwiązanie jest skuteczniejsze / trwalsze?
Dziękuję!
Witaj Wojciech!
Jest wiele rozwiązań prowadzących do tego samego celu i nie sposób opisać wszystkie i w każdym wariancie.
Jak najbardziej można zastosować szlam pod ściany zamiast papy i jest to równie dobre rozwiązanie. W artykule opisałem po prostu najbardziej popularny sposób hydroizolacji pod ścianami.
pozdrawiam
Cześć Krystian!
Jakiej klasy zaprawę cienkowarstwową zastosować do betonu komórkowego i silikatów ( ściany zewnętrzne bk, wewnętrzne silikat). Zaprawa murarska klasy m5 wystarczy?
Pozdrawiam
Witam,
Mam pytanie odnośnie materiału. Dom budowany z betonu komórkowego. W zestawieniu materiałów mam bloczki H+H Gold +, czyli klasa gęstości 500 i odporność na ściskanie 4 MPa. Natomiast w projekcie konstrukcyjnym jest zapis, że bloczek ma mieć klasę gęstości min. 500 i minimum 3 MPa odporności, wobec tego mogę użyć dowolnych bloczków w klasie gęstości 500+ i 3 MPa? W składach budowlanych ciężko jest zamówić towar jaki zaplanował architekt, czyli H+H Gold+, więc będę musiał brać to co akurat będzie na składzie, a prawie każdy skład w okolicy handluje gazobetonem o gęstości 600 i 3 MPa.
Witaj Piotr!
Zapis: „W zestawieniu materiałów mam bloczki H+H Gold +, czyli klasa gęstości 500 i odporność na ściskanie 4 MPa” to po prostu reklama konkretnego produktu. Wiążące jest to co zapisano w projekcie konstrukcyjnym, czyli minimum 3 MPa. Możesz użyć dowolnych bloczków o wytrzymałości minimum 3 MPa. Klasa gęstości to informacja drugorzędna, chociaż częściej stosowana do opisania wytrzymałości bloczków.
Chciałbym się odnieść do niskiej wytrzymałości ogniowej pustaków.
Jak podaje producent np. Porothermu:
https://www.wienerberger.pl/produkty/pustaki-ceramiczne-i-akcesoria-porotherm/warto-wiedziec/parametry-odpornosci-ogniowej-sciany-z-pustakow-porotherm.html
Wytrzymałość ogniowa zależy od wykorzystania obciążenia ściany alfa. Tzn. jeżeli z pustaków 15 MPa zbudujemy ścianę obciążoną 3MPa, to mamy alfa = 3/15 = 0.2. Chodzi o to, że mocno „pracująca” ściana wytrzyma mniej podczas pożaru, zanim obciążenie ją „zgniecie”.
Ponieważ pustaki mają duża wytrzymałość, aby uzyskać REI 90 dla typowego pustaka 15MPa trzeby by zbudować ścianę obciążoną 15MPa, a więc taką, której w ogóle nie da się zbudować z gazobetonu. Bardziej prawdziwe porównianie REI ściany z gazobetonu i pustaków byłoby przyjmując podobne obciążenie ściany. Np. 3MPa, co dla ściany z gazobetonu oznacza, że sprawdzamy REI dla alfa = 1 i bloczka 500 producent H+H podaje REI 120 dla grubości 240 (dla 600 podaje REI 240), i dla typowego Porothermu należy przyjąć alfa = 0,2 co dla pustaka grubości 250 daje REI180.
Czyli wychodzi, że pustak ma wyższą odporność ogniową od gazobetonu, w takiej samej ścianie.
Witaj Krzysztof,
Rzeczywiście jest tak jak piszesz. Ja w artykule bardzo mocno uprościłem ten temat, co nie zmienia faktu, że wytrzymałość ogniowa pustaków ceramicznych i tak jest znacznie większa niż wymagają tego przepisy. Od siebie mogę jedynie dodać w formie ciekawostki, że tak naprawdę wytrzymałość ściany z produktów ceramicznych (pustaków, cegieł) maleje wraz z czasem trwania pożaru. Pod wpływem wysokiej temperatury kruszą się one i pękają co powoduje znaczny spadek wytrzymałości. Stąd właśnie wynika wspomniany współczynnik alfa, za pomocą którego można dobrać właściwą odporność ogniową przy zadanym obciążeniu, lub odwrotnie.
Cześć
Mam pytanie odnośnie murowania gazobetony na klej. Czy można murować powiedzmy gdy temperatura w dzień wynosi około 8st C a d nocy spada do około -1st C ?. Mam na myśli zwykły klej do gazobetonu. A Może są jakieś dodatki do kleju?
Klej już mam już kupiony chciałbym go wykorzystać a nie kupować klej do pracy w warunkach zimowych?
Witaj Marcin!
Klej letni zwykle nadaje się do murowania w temperaturach powyżej +5°C (trzeba przeczytać kartę techniczną) i temperatura nie powinna spaść poniżej 0°C gdy klej jeszcze nie związał. Mróz może po prostu uszkodzić ten klej. Oczywiście istnieją domieszki do zapraw umożliwiające murowanie w temperaturach poniżej 0°C, ale zawsze należy je traktować jako ostateczność. Murowanie w mroźne dni jest ryzykowne, a ponadto nigdy nie ma gwarancji, że domieszki nie wpłyną negatywnie na gotową zaprawę. Najbezpieczniej jest poczekać z murowaniem na cieplejsze dni, albo kupić gotową zaprawę do tego przeznaczoną.
Witam serdecznie..
Miał bym pytanie o bruzdowaniu ścian, a raczej prowadzenia pionów kanalizacyjnych fi 110 w ścianach nośnych z betonu komórkowego, a dokładnie Ytong PP2.5,04 S+GT
Czy w ten sposób w znacznie obniża się wytrzymałość ściany .
I czy pomogło by to miejsce wzmocnić przez zastosowanie wzmocnienia poziomego prętami np. fi 8…
Pytam, gdyż szukam rozwiązania by nie stosować zabudów pionów, tylko ukryć w ścianie.
Ciekawi mnie Pana zdanie na ten temat.
Witaj tomek.w75!
Jak najbardziej można ukryć piony w ścianie nośnej, ale trzeba to uzgodnić z projektantem. Po prostu lepiej nie robić pionu w miejscu, gdzie ściana akurat jest mocno obciążona. Poza tym generuje to wiele kłopotów wykonawczych i pytanie czy na pewno warto?
Pozdrawiam
Witaj Krystianie,
dziękuję za odpowiedź w innym temacie;) Co do skali głośności: Nie jest tak jak napisałeś… Jeśli natężenie dźwięku zwiększy się o 10 dB to głośność będzie 10 razy większa. Żeby głośność była 2 razy większa to musimy zwiększyć o 3 dB. tutaj
Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję za zwrócenie uwagi. Nie jestem specjalistą od akustyki i nie zgłębiałem tego tematu dokładniej. W innym źródle znalazłem informację, że właśnie 10dB jest odbierane jako dwukrotny wzrost głośności, i właśnie tak podałem w artykule. Tak, czy inaczej najważniejszym wnioskiem dla mnie jest, że skala głośności nie jest liniowa.
Witaj!
W artykule jest napisane, żeby wystawić papę do wewnątrz budynku 10-15 cm. A co z zewnętrzną stroną? Chciałbym się połączyć KMB na ścianach poziomych piwnicy z papą podkładową 1 warstwy parteru. Czy papa może zachodzić na styropian?
Witaj Fabian!
Połączenie poziomej papy pod ścianą parteru z masą KMB na części pionowej ściany piwnicy można zrobić na dwa sposoby. Pierwszy to „wyciągnięcie” masy KMB na górną powierzchnię stropu, pod ścianę parteru. Drugi to zawinięcie papy w dół, na pionową powierzchnię ściany piwnicy. W obydwu przypadkach zalecane jest wyoblenie krawędzi stropu. Warto też zadać sobie pytanie, czy szczelne połączenie w tym miejscu jest w ogóle potrzebne. Jeśli hydroizolacja pozioma pod ścianą parteru będzie znajdowała się około 50cm nad powierzchnią planowanego terenu, to prawdopodobnie wystarczy tylko połączenie obu hydroizolacji (pionowej i poziomej) „na styk”.
Problem w tym, że góra posadzki jest tylko 13 cm powyżej gruntu, a docelowa wysokość to 30 (10 cm styropianu+ 6 cm posadzki + 1 cm podłoga). Czy jak wywinę KMB na posadzkę, to nie uszkodzę jej podczas zgrzewania ? Może przy tej wysokości również wystarczy na styk? Co do wyobleń, to w stosowanych kształtkach szalunkowych były na szczęście takie w standardzie;)
Masa KMB nie powinna zostać uszkodzona, jeśli wykonawca nie będzie jej bezpośrednio nagrzewał przy montażu papy.
Wyoblenia z kształtek szalunkowych mogą (ale nie muszą) być zbyt małe dla papy. Trzeba to wypróbować zależnie od temperatury otoczenia, podłoża i rodzaju papy.
Przy tak niskim poziomie parteru nad poziomem gruntu, warto rozważyć czy nie zastosować hydroizolacji pionowej również na zewnętrznej ścianie parteru do wysokości przynajmniej 40-50cm powyżej terenu.
Dlaczego odchylenie od pionu 3 mm na każdy metr to 3%? Nie powinno być to 0,3%?
Rzeczywiście, mój błąd. Powinno być 0,3%. Już poprawiłem w tekście. Dziękuję za zwrócenie uwagi.